|
There are no translations available.
Agnieszka Rylik opowiada o swojej kobiecości i o onieśmielaniu mężczyzn w wywiadzie udzielonym dla portalu Netbird.pl.
Kiedyś stwierdziła Pani, że boks "nie zabija ani wrażliwości, ani kobiecości" - czy zatem można powiedzieć, że ważny jest oddzielenie tego, co na ringu, od tego co w relacjach z partnerem, przyjaciółkami?
Boks to był zawód, nigdy nie starałam się przenosić stresów, związanych z trenowaniem, na najbliższych. Ale jestem człowiekiem, więc nie zawsze się udawało. Zawsze mogłam liczyć na ich wsparcie w najtrudniejszych okresach.
Czy nigdy Pani się nie bała, że przez boks bezpowrotnie straci urodę? Nie...
Czy siła fizyczna onieśmiela mężczyzn? Nie wiem , nie jestem bardzo silna. A mocnego ciosu mężczyźni mi zazdroszczą... Swoją drogą kobieta sportowiec, mistrzyni świata, onieśmiela.
Poker – czy to druga Pani miłość? Ponownie wybrała Pani męski sport, dlaczego? To kwestia Pani charakteru czy walka ze stereotypowym podziałem na "męskie" i "kobiece"? To znowu przypadek, choć zawsze lubiłam grać w karty. Firma Party Poker umożliwiła mi rozwój jako pokerzystce i uczestnictwo w największych turniejach na świecie. Traktuje poker jako sport, uwielbiam adrenalinę przy karcianym stoliku. Jako sportowca męczy mnie tylko czasem skazanie na los a nie umiejętności. Ale ta nieprzewidywalność ma swój urok.
|